Czy wcześniejszy start winorośli będzie obfitował we wcześniejsze zbiory?
Dla niektórych odpowiedz może być oczywista, że może tak być.
Niestety rzeczywistość jest inna i moje zestawianie kwitnienia w latach 2018 i 2019 idealnie to pokazuje.
W roku 2018 pękanie pąków zaczęło się ok. 17 kwietnia ( w roku 2017 nastąpiło to ok. 27 kwietnia), a kwitnienie ok. 21 maja. Zbiór winogron w 2018 roku był wcześniej niż zazwyczaj (o mniej więcej 1,5 do 2 tygodni).
W roku 2019 pękanie pąków zaczęło się ok. 10 kwietnia, a kwitnienie 6 czerwca.
W takim razie skąd takie różnice?
Oczywiście wszystko spowodowane jest pogodą, bo w 2018 roku kwiecień i maj były ciepłe i słoneczne, tak jak i reszta miesięcy do zbioru. W 2019 roku kwiecień był w miarę ciepły i słoneczny, tak w maju mieliśmy przymrozki (u mnie ok. -0.5 st.C.) oraz bardzo dużo opadów deszczu i tylko kilka dni w miarę słonecznych.
Oczywiście wszystko spowodowane jest pogodą, bo w 2018 roku kwiecień i maj były ciepłe i słoneczne, tak jak i reszta miesięcy do zbioru. W 2019 roku kwiecień był w miarę ciepły i słoneczny, tak w maju mieliśmy przymrozki (u mnie ok. -0.5 st.C.) oraz bardzo dużo opadów deszczu i tylko kilka dni w miarę słonecznych.
Poniżej zdjęcie części winniczki z dnia 14 maja 2018 r.
A tu poniżej, zdjęcie z dnia 22 maja 2019 r.
W dniu 6 czerwca 2019 r. mamy już co najmniej 2 tygodnie opóźnienia rozwoju winorośli, porównując z poprzednim rokiem.
Wniosek jest taki, że wcześniejszy start winorośli wcale nie oznacza wcześniejszego zbioru. Zależne jest to od wielu czynników, na które nie mamy wpływu.


Komentarze
Prześlij komentarz