Forma guyota podwójnego różni się tym od pojedynczego, że mamy dwa owocujące ramiona, a nie tak jak w pojedynczym - jedno. Podwójnego guyota możemy uformować na pojedynczym lub podwójnym pniu.
Guyot podwójny na pojedynczym pniu
Odnośnie prowadzenia w pierwszym roku było już trochę powiedziane (link).
W drugim roku podobnie jak w pierwszym prowadzimy na dwa pędy, z tą różnicą, że staramy się już usuwać pasierby, a także kwiatostany, jeżeli takie się pojawią.
Cięcie formujące na następny rok będzie wyglądało następująco: jedną z łóz (czyli zdrewniałych latorośli) która jest słaba i cienka, wycinamy całkowicie, a drugą przycinamy troszkę powyżej pierwszego drutu. Pierwszy drut powinien być na wysokości od 0,5 do 1,2 metra.
W trzecim roku również będziemy prowadzić na dwa pędy, z tą różnica że będą one wyrastać z ostatnich dwóch górnych pąków na pniu. Resztę wyrastających latorośli z pnia obrywamy.
Po zakończeniu wegetacji dwie łozy przytniemy na odpowiednią długość i przyginamy do pierwszego drutu, jedną na lewą, a drugą na prawą stronę.
W czwartym roku możemy już mieć pełne owocowanie, ale pamiętajmy aby przerzedzić latorośle.
Cięcie formujące na następny rok będzie następujące:
dwie pierwsze łozy tniemy od pnia, na obu ramionach pozostawiamy, a resztę ramienia po drugiej łozie wycinamy całkowicie. Drugie łozy od pnia na obydwóch ramionach przyginamy do pierwszego drutu i odpowiednio przycinamy, a pierwsze łozy na obydwóch ramionach przycinamy na dwa oczka. W ten sposób powstaje czopek zastępczy, na którym zawsze wiosną obrywamy kwiatostany.
W następnym roku cięcie będzie wyglądało tak, że na obydwóch ramionach usuwamy wszystko poza czopkiem zastępczym. Na czopkach zastępczych zostały nam dwie łozy. Pierwszą od pnia ucinamy na dwa pąki, tak aby powstał czopek zastępczy, a drugą przyginamy do pierwszego drutu. W latach następnych postępujemy tak samo.
W pewnym momencie z pnia koło pierwszego drutu lub trochę niżej może pojawić się ''wilk", którego nie warto usuwać, gdyż po zakończaniu wegetacji może posłużyć jak ramię owocujące na przyszły rok.
Może się też zdarzyć tak, że z czopka zastępczego nie wybije nam żadna latorośl, wtedy po wegetacji usuwamy całkowicie ten czopek i zostawiamy dwie pierwsze latorośle od pnia. Pierwszą przycinamy na dwa oczka a drugą przyginamy do drutu jako ramię owocujące
Guyot podwójny, na podwójnym pniu
Prowadzenie w pierwszym roku zostało już opisane (link).
W drugim roku również prowadzimy na dwa pędy. Cięcie zimowe będzie polegało na skróceniu dwóch łóz. Łozy skracamy delikatnie ponad pierwszy drut.
W trzecim roku na pozostawionych łozach, czyli w tym wypadku już na pniach, będziemy wyprowadzać po dwie latorośle. Od góry na pniu z dwóch ostatnich pąków będziemy wyprowadzać dwie latorośle, na jednym, jak i na drugim pniu.
Cięcie zimowe będzie polegało na tym, że na pniach pierwsze od góry łozy będziemy przyginać do pierwszego drutu (na lewym pniu w lewą stronę, na prawym w prawą), a drugą łozę od góry będziemy przycinać na dwa pąki, czyli tworzymy czopek zastępczy.
W czwartym roku możemy już mieć pełne owocowanie, ale musimy pamiętać, aby przerzedzić latorośle. Musimy oberwać kwiatostany na czopku zastępczym.
Cięcie na następny rok owocowania będzie polegało na tym, że usuniemy całe ramiona na dwóch pniach zaraz za czopkiem zastępczym. Na czopkach pozostały po dwie latorośle. Pierwsze od góry przyginamy do pierwszego drutu (z lewego pnia na lewą stronę, z prawego pnia na prawą stronę), a drugie łozy przycinamy na dwa oczka tak aby powstał czopek zastępczy na przyszły rok.
Ponownie, jak opisano wyżej, w pewnym momencie z pnia koło pierwszego drutu lub trochę niżej może pojawić się ''wilk", którego nie warto usuwać.
Może się także zdarzyć tak, że z czopka zastępczego nie wybije nam żadna latorośl, wtedy działamy tak jak zostało to opisane wyżej.
W drugim roku podobnie jak w pierwszym prowadzimy na dwa pędy, z tą różnicą, że staramy się już usuwać pasierby, a także kwiatostany, jeżeli takie się pojawią.
Cięcie formujące na następny rok będzie wyglądało następująco: jedną z łóz (czyli zdrewniałych latorośli) która jest słaba i cienka, wycinamy całkowicie, a drugą przycinamy troszkę powyżej pierwszego drutu. Pierwszy drut powinien być na wysokości od 0,5 do 1,2 metra.
W trzecim roku również będziemy prowadzić na dwa pędy, z tą różnica że będą one wyrastać z ostatnich dwóch górnych pąków na pniu. Resztę wyrastających latorośli z pnia obrywamy.
Po zakończeniu wegetacji dwie łozy przytniemy na odpowiednią długość i przyginamy do pierwszego drutu, jedną na lewą, a drugą na prawą stronę.
W czwartym roku możemy już mieć pełne owocowanie, ale pamiętajmy aby przerzedzić latorośle.
Cięcie formujące na następny rok będzie następujące:
dwie pierwsze łozy tniemy od pnia, na obu ramionach pozostawiamy, a resztę ramienia po drugiej łozie wycinamy całkowicie. Drugie łozy od pnia na obydwóch ramionach przyginamy do pierwszego drutu i odpowiednio przycinamy, a pierwsze łozy na obydwóch ramionach przycinamy na dwa oczka. W ten sposób powstaje czopek zastępczy, na którym zawsze wiosną obrywamy kwiatostany.
W następnym roku cięcie będzie wyglądało tak, że na obydwóch ramionach usuwamy wszystko poza czopkiem zastępczym. Na czopkach zastępczych zostały nam dwie łozy. Pierwszą od pnia ucinamy na dwa pąki, tak aby powstał czopek zastępczy, a drugą przyginamy do pierwszego drutu. W latach następnych postępujemy tak samo.
W pewnym momencie z pnia koło pierwszego drutu lub trochę niżej może pojawić się ''wilk", którego nie warto usuwać, gdyż po zakończaniu wegetacji może posłużyć jak ramię owocujące na przyszły rok.
Może się też zdarzyć tak, że z czopka zastępczego nie wybije nam żadna latorośl, wtedy po wegetacji usuwamy całkowicie ten czopek i zostawiamy dwie pierwsze latorośle od pnia. Pierwszą przycinamy na dwa oczka a drugą przyginamy do drutu jako ramię owocujące
Guyot podwójny, na podwójnym pniu
Prowadzenie w pierwszym roku zostało już opisane (link).
W trzecim roku na pozostawionych łozach, czyli w tym wypadku już na pniach, będziemy wyprowadzać po dwie latorośle. Od góry na pniu z dwóch ostatnich pąków będziemy wyprowadzać dwie latorośle, na jednym, jak i na drugim pniu.
Cięcie zimowe będzie polegało na tym, że na pniach pierwsze od góry łozy będziemy przyginać do pierwszego drutu (na lewym pniu w lewą stronę, na prawym w prawą), a drugą łozę od góry będziemy przycinać na dwa pąki, czyli tworzymy czopek zastępczy.
W czwartym roku możemy już mieć pełne owocowanie, ale musimy pamiętać, aby przerzedzić latorośle. Musimy oberwać kwiatostany na czopku zastępczym.
Cięcie na następny rok owocowania będzie polegało na tym, że usuniemy całe ramiona na dwóch pniach zaraz za czopkiem zastępczym. Na czopkach pozostały po dwie latorośle. Pierwsze od góry przyginamy do pierwszego drutu (z lewego pnia na lewą stronę, z prawego pnia na prawą stronę), a drugie łozy przycinamy na dwa oczka tak aby powstał czopek zastępczy na przyszły rok.
Ponownie, jak opisano wyżej, w pewnym momencie z pnia koło pierwszego drutu lub trochę niżej może pojawić się ''wilk", którego nie warto usuwać.
Może się także zdarzyć tak, że z czopka zastępczego nie wybije nam żadna latorośl, wtedy działamy tak jak zostało to opisane wyżej.








Komentarze
Prześlij komentarz